Warsztat szamańsko-rozwojowy: O związkach, relacjach i miłości (dla par i singli), Francoise Rambaud, (Nowe Kawkowo)

Luczis
Ciekawa kuracja

Artykuł ukazał się w tygodniku "Chwila dla Ciebie", w lipcu 2003

W seksie ważne jest „teraz”.
W mojej długoletniej pracy terapeuty od lat spotykam się z brakiem satysfakcji seksualnej kobiet. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że 95% z was nie ma orgazmu. Najczęstszym powodem takiej sytuacji są wspomnienia: nie rozstałaś się psychicznie ze swoim pierwszym, może idealnym kochankiem. Myślisz o nim, uciekasz od przeżyć, które daje ci obecny partner.

Ale bywa też tak, że to mąż był tym pierwszym i jedynym. Nie myśl więc „kiedyś był czulszy”, albo „kiedyś bardziej mnie kochał”. W miłości liczy się tylko to, co dzieje się tu i teraz. Tego uczy starożytna nauka o miłości – Tantra.
Często kobiety mówią mi, że miały kilku partnerów seksualnych. Choć te związki dawno już się skończyły, one ciągle je analizują i starają się przenieść do swojego obecnego współżycia to, co w tamtych było najlepsze.
To kardynalny błąd. Trzeba „wyczyścić” swoją pamięć na czas seksu i myśleć tylko o obecnym partnerze. Nie porównywać, nie wspominać dawnych, lepszych czasów. To daje siłę, aby zakochać się w tym mężczyźnie, który ci teraz towarzyszy. To pozwoli przeżyć następną „pierwszą” miłość. Bez minimalnych wspomnień, bez porównań. Jedynym doradcą może być intuicja.
A teraz ćwiczenie: wyobraź sobie, że twój partner jest pierwszym i jedynym mężczyzną twego życia. Jak smakuje jego pocałunek, kiedy nie masz go, z czym porównać? Jak smakują pieszczoty? Czy nie są jedyne i niepowtarzalne?
Z tego samego powodu szkodliwa jest pornografia:, kiedy oglądasz inne pary, które uprawiają seks, zakłóca to twój własny obraz miłości. Zaczynasz porównywać, zastanawiać się co lepsze. Tymczasem ty i twój partner macie swój rytm, który wypracować i rozwinąć możecie tylko wy sami, kierując się waszymi potrzebami, nie zaś obrazkami.

Zapisz się do newslettera

Nie wysłamy spamu!